wtorek, 19 kwietnia 2011

Świeże kwiaty na dłużej

Autorem artykułu jest Poczta Kwiatowa



Lubisz dostawać kwiaty? Czy wiesz jednak jak należy o nie dbać aby jak najdłużej cieszyły oko swoją świeżością?
Świeże kwiaty na dłużej

1. Kwiaty należy niezwłocznie włożyć do czystego naczynia z wodą, najlepiej z odżywką przedłużającą trwałość i świeżość kwiatów.

2. Woda powinna być zmieniana tak często, jak szybko ulega zmętnieniu.

3. Wskazane jest codzienne uzupełnianie poziomu wody, gdyż niektóre rośliny pobierają jej duże ilości.

4. Dolne liście, które są zanurzone w wodzie najlepiej usunąć z łodygi, dzięki temu woda zachowa świeżość na dłużej, a kwiat będzie pobierał mniejszą jej ilość i nie ulegnie tak szybko procesowi gnicia.

swieze_kwiaty

5. Łodyga kwiatów powinna być przycięta skośnie do wysokości około 1 – 3 cm, nie należy łamać ani zgniatać łodygi.

6. Kwiaty nie lubią miejsc nasłonecznionych, przeciągów, nie należy stawiać ich przy kaloryferze lub w pobliżu półmisków z owocami. Najlepszym miejscem, które zapewni im dłuższą żywotność jest chłodne pomieszczenie.

7. Kwiaty nie powinny być ściśnięte, włóżmy je do wazonu o odpowiedniej dla nich średnicy.

8. Każda roślina doniczkowa wymaga szczególnej i specyficznej opieki, najlepiej więc sprawdzić informacje dotyczące pielęgnacji u florysty lub w ogólnodostępnych materiałach, dotyczących pielęgnacji konkretnego gatunku.
---

www.pocztakwiatowa.pl Niniejszy artykuł może być kopiowany i przedrukowywany wyłącznie w niezmienionej postaci - dotyczy to także wszystkich linków w tekście.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Przesadzanie kwiatów

Autorem artykułu jest Poczta Kwiatowa



Po co? I komu to w ogóle jest potrzebne?

Kwiaty doniczkowe, którymi często w ogromnych ilościach umilamy sobie wnętrza naszych mieszkań wymagają od nas czasem również poświęcenia, odrobiny czułości oraz odpowiedniej pielęgnacji. Przesadzanie to po podlewaniu najważniejszy zabieg, jaki możemy zrobić dla naszej domowej roślinności.

Roślinny doniczkowe muszą być przesadzane, ponieważ po jakimś czasie nie dają rady egzystować w dotychczasowych warunkach. Roślinapotrzebuje wówczas większej ilości ziemi i czasem większej doniczki. Ponieważ po pewnym czasie ziemia traci pulchność, zmienia się jej odczyn - jednych składników zaczyna glebie brakować, drugich jest z kolei aż nadto. Gromadzą się w niej osady pozostawiane przez używaną do podlewania wodę i nawóz. Zdarza się również, że ziemia porasta mchem, przez co utrudniony jest dostęp tlenu do korzeni.
Należy również pamiętać, że korzenie rosną proporcjonalnie do wzrostu części nadziemnej. Korzenie mogą zwijać się na dnie donicy, wychodzić z niej górą, wypychając ziemię lub dołem przez otwór odpływowy. Aby zapewnić roślinom harmonijny wzrost i zaspokoić zapotrzebowanie na składniki pokarmowe, należy je przesadzać średnio co dwa trzy lata.

Czas na przeprowadzkę?
Kwiecień jest najlepszym miesiącem na przeprowadzkę rośliny do nowego naczynia. Głównie ze względu na wydłużający się dzień oraz wyższe temperatury, które pobudzają rośliny do intensywniejszego wzrostu. Należy zawsze pamiętać, aby nie wykorzystywać tegoż zabiegu w okresie spoczynku lub kwitnienia rośliny. Przesadzanie rośliny zawsze warunkuje poznanie wymagań co do donicy oraz gatunku gleby.

Wybieramy doniczkę!
Przy wyborze donicy zawsze należy pamiętać o obowiązkowym otworze na dnie oraz 1 - 2 cm większej średnicy od poprzedniego naczynia (jeśli zdecydujemy się na za dużą donicę, ziemia szybko się zbryla i zakwasza, a korzenie nie chcą rosnąć). Pojemniki używane powtórnie należy dokładnie umyć. Białawe wykwity wapnia można usunąć, stosując wodę z octem. Nowe doniczki ceramiczne przez kilka godzin moczymy w wodzie. Na dno usypujemy warstwę drenażu o grubości 1-2 cm w doniczkach mniejszych i 5-10 cm w dużych. Drenaż mogą stanowić odłamki ceramiczne naczyń, kamyki lub keramzyt.

Rodzaj ziemi
Najczęściej kupujemy gotowe mieszanki złożone z odkwaszonego torfu, piasku i ziemi. Należy jednak mieć na uwadze, do jakich roślin przeznaczone są tzw. mieszanki uniwersalne, gdyż wbrew ich nazwie nie nadają się do wszystkich gatunków kwiatów.
Przesadzamy krok po kroku

Kilka godzin przed operacją zmiany doniczki należy roślinę obficie podlać. Obracamy donicę dnem do góry, aby wyjąć roślinę z poprzedniego naczynia. Przytrzymujemy jednocześnie ręką podłoże, chwytamy łodygę i wykręcamy z doniczki wraz z bryłą korzeniową. Jeżeli bryła nie chce się wysunąć, lepiej stłuc doniczkę, niż uszkodzić system korzeniowy. Jeśli po wyjęciu z doniczki zauważymy u przesadzanej rośliny uszkodzone lub sczerniałe korzenie, należy je odciąć.
Mocno splątane natomiast, delikatnie rozluźnić tępo zakończonym patykiem. Przygotowaną w ten sposób roślinę możemy umieścić w nowym naczyniu. Pamiętać należy jednak o tym, że nie powinno się jej bardziej zagłębiać w nowej doniczce niż to miało miejsce w starej. Po umieszczeniu rośliny w pojemniku, obsypujemy ją dookoła podłożem i lekko ugniatamy. Jeżeli wymaga podpory, wbijamy ją już przy sadzeniu, uważając jednocześnie, by nie uszkodzić korzeni.

I po wszystkim....
Roślina przez tydzień powinna stać w miejscu, gdzie dochodzi jedynie rozproszone światło. Początkowo stosujemy oszczędne podlewanie, by w poszukiwaniu wody wypuściła nowe, cienkie korzenie wiążące ją z nowym podłożem. Pojawienie się młodych pędów jest sygnałem, by powrócić do normalnego podlewania.
Pamiętaj! Są również takie rośliny, które wyjątkowo nie lubią przesadzania. Są nimi: sagowce, paprocie, monstery, peperonie i fikusy. Zmieniamy im pojemnik dopiero wtedy, gdy korzenie zaczynają wychodzić z doniczki górą lub przez otwór odpływowy.

Co robić, kiedy rośliny stają się za duże? Zamiast przesadzania, na wiosnę najgłębiej zdejmujemy wierzchnią warstwę podłoża bez naruszenia korzeni. Niższe warstwy ostrożnie spulchniamy tępym narzędziem. Zdjętą warstwę ziemi zastępujemy bardzo zasobnym podłożem.

---

www.pocztakwiatowa.pl Niniejszy artykuł może być kopiowany i przedrukowywany wyłącznie w niezmienionej postaci - dotyczy to także wszystkich linków w tekście.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Jak rośliny reagują na kontakty z ludźmi?

Autorem artykułu jest Paweł Siedlecki



Czy możliwe jest, żeby nasze domowe rośliny odczuwały sympatię dla swoich opiekunów? I dlaczego jak mawiają ogrodnicy trzeba mieć „dobrą rękę do kwiatów”, żeby rośliny lepiej rosły i pięknie kwitły?

W jaki sposób rośliny czują , że ktoś ma do nich „dobrą rękę”? Czy chodzi tylko o stworzenie im bardzo dobrych warunków do rozwoju, podlewanie, nawożenie i odpowiednią pielęgnację?

Dlaczego niektóre kwiaty sprawiają, że w ich towarzystwie czujemy się doskonale i odpoczywamy a przy innych nie? I nie chodzi tu wcale o zapach czy wydzielane przez rośliny olejki eteryczne.

Okazuje się, że rośliny porozumiewają się z ludźmi na swój sposób. Również za pomocą swojej aury. tzn. pola energetycznego, które otacza każdego człowieka i każde żyjące stworzenie, w tym też rośliny. Aura emituje delikatne barwy tęczy, co można zobaczyć na tzw. fotografii Kirliana. Ten rosyjski naukowiec skonstruował w tym celu specjalny aparat fotograficzny. Istnienie aury zostało poparte więc naukowymi dowodami. Można ją sfotografować i zobaczyć.

Pozytywny stosunek człowieka do rośliny wzmacnia jej aurę i sprawia, że lepiej ona rośnie. Od dawna wiedzą o tym ogrodnicy. Dlatego właśnie z sympatią przemawiają do swoich „podopiecznych”. Rośliny magazynują uzyskaną w ten sposób dodatkową energię, co przyczynia się do ich lepszego wzrostu, bujnego kwitnienia i zwiększania sił obronnych przeciwko chorobom. Oczywiście podlewanie, odżywki i częsta pielęgnacja jest podstawą do prawidłowego rozwoju naszych roślin.


Uwaga: Wybuchy wściekłości, złość lub krzyk powodują kurczenie się aury roślinnej. Złe emocje człowieka skierowane bezpośrednio przeciwko roślinie sprawiają, że może ona nawet uschnąć. Zdrowe i lubiane rośliny odwdzięczają się człowiekowi przekazując mu część swojej pozytywnej energii. Wówczas dobrze się czujemy w ich pobliżu. Następuje wymiana energii pomiędzy aurami roślin i ich opiekuna.

Poniżej podaję 6 przykładów roślin najczęściej spotykanych w naszych domach i ogrodach o najsilniejszych i najbardziej pozytywnych energiach dla człowieka:

- zielistka
- dracena
- bluszcz
- paproć
- róża
- motylnik (storczyk)

Warto się z nimi zaprzyjaźnić a z pewnością poczujemy się lepiej w ich towarzystwie. Stare przysłowie mówi, że natura może bez nas istnieć, człowiek bez natury niestety nie. Bądźmy więc blisko naszych roślin a z pewnością odwdzięczą się nam bujnymi liśćmi i pięknymi kwiatami.

---

Studio Florystyczne Green-Line
www.green-line.com.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak przechować płatki róż do obsypania Młodej Pary?

Autorem artykułu jest Paweł Siedlecki



Obsypanie Młodej Pary płatkami róż jest z całą pewnością bardziej romantycznym zwyczajem niż spadający na Młodą Parę „deszcz” drobnych monet lub ryżu.
Można je również z powodzeniem rozsypać na dywanie w kościele, aby Młoda Para miała drogę do ołtarza usłaną różami.

Zwyczaj obsypywania płatkami róż podczas uroczystości znano już w starożytnym Rzymie.
Róże rozsypywano w czasie uroczystości publicznych i bankietów. Wodą różaną napełniano publiczne łaźnie i fontanny cezarów. Publiczność w amfiteatrach siedziała pod markizami namoczonymi w wodzie różanej a płatkami róż napychano poduszki. Obchodzono specjalne święto Rosalia, ku powszechnemu uwielbieniu dla tych pięknych kwiatów.

Współcześnie zwyczaj sypania płatków był bardzo popularny w USA i stamtąd przyszedł do Polski, gdzie coraz częściej zastępuje tradycyjnie sypany ryż lub drobne monety, mające zapewnić dobrobyt i dostatek Młodej Parze.

W czym przynieść płatki na ślub? W USA, gdzie odbywają się tradycyjnie niezwykle wystawne śluby, płatki lub drobne kwiaty sypią z koszyczków małe druhny. Kwiaty można sypać również z kartonowych rożków. Sypanie z torebek bywa mniej wygodne. Kolory płatków najczęściej używane na uroczystościach ślubnych to biel, czerwień i ecru, ale można wykorzystać też różowe jeżeli bukiet Panny Młodej czy dekoracje ślubne kościoła lub sali utrzymane są w tonacji różowej. Czasami Młode Pary wybierają mieszankę tych wszystkich kolorów płatków, ale częściej preferują połączenie tylko dwóch.Jak skutecznie przechować takie płatki? Najlepiej w lodówce, w foliowej torebce, spryskane wodą.

Spotkałem się z pytaniami czy płatki róży mogą brudzić? Nie, płatki róż nie brudzą ubrania, można nimi bezpiecznie obsypać Młodą Parę i gości, aby poczuli się tak szczęśliwi i wyjątkowi jak co najmniej podczas uroczystości na dworze samego Cezara. Moment kiedy wychodzicie z kościoła lub urzędu w "deszczu" różanych płatków będzie z pewnością wyglądać magicznie uwieczniony na zdjęciach.

Do czego jeszcze można wykorzystać płatki róż na ślubie? Można nimi wysypać dywan do ołtarza, aby Młoda Para miała drogę usłaną różami. Można wysypać je tylko wzdłuż dywanu między niewielkimi, szkalnymi świecznikami. Można obsypać płatkami klęcznik, albo nawet nasypać ich na siedzenie w samochodzie lub za przednią czy tylną szybą. aromatyczne, różane płatki mogą być z powodzeniem prostą, efektowną dekoracją stołu weselnego lub ślubnego tortu. Kandyzowane w cukrze pudrze płatki całkiem nieźle smakują, gdyby ktoś miał ochotę zjeść tort wraz z dekoracją.

Płatkami róż można ozdobić fontannę, jeśli ślub odbywa się w ogrodzie - po prostu wsypać je do wody - bardzo efektowna dekoracja, jeśli dołożymy do tego główki pływających kwiatów. Można je także rozsypać na łóżku w Waszej sypialni w noc poślubną lub w wannie, jeśli njpierw planujecie nastrojową, odprężającą kąpiel przy świecach.Płatki róż z pewnością dodadzą romantyzmu Waszemu najpiękniejszemu dniu w życiu.


A kiedy będziecie już po ślubie być może w każdą Waszą rocznicę ukochany będzie układać dla Ciebie serce z płatków róż na poduszce.

---

Studio Florystyczne Green-Line
www.green-line.com.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Żywopłoty

Żywopłoty

Autorem artykułu jest kuszaba



Sposób na atrakcyjne ogrodzenie działki rekreacyjnej. Podstawowe wiadomości o zakładaniu żywopłotów. Kilka zdań o rodzajach żywopłotów i wyszczególnienie najatrakcyjniejszych roślin. Pielęgnacja


Zakładanie
Jednym ze sposobów ogrodzenia naszej działki może być żywopłot. Może odgrodzić nas od sąsiadów, oddzielić część rekreacyjną naszej działki od części gospodarczej, czy wreszcie, zamaskować niezbyt „eleganckie" ogrodzenie z siatki. Zależnie od zastosowanych roślin można uzyskać żywopłot o wysokości ponad 2 m. Można go ciąć, lub też pozostawić w stanie naturalnym.
Wielką zaletą żywopłotów jest to, że same są dekoracyjne. Mogą być kwitnące, wiecznie zielone, mogą być krzewami o barwnych liściach, mogą wydawać owoce.
Zakładanie żywopłotu należy rozpocząć od wykopania rowu głębokiego na około 40cm. Szerokość rowu ustalamy tak, aby korzenie sadzonych przez nas roślin można było swobodnie rozłożyć na jego dnie. Wskazane jest, aby przy kopaniu przestrzegać zasady, że górne warstwy ziemi odkładać na jedną stronę wykopu, a warstwy głębsze na drugą. Przy zasypywaniu posadzonych roślin, najpierw wsypujemy ziemię z warstw górnych, gdyż jest ona bardziej żyzna, niż ziemia z warstw dolnych.
. Jeśli zakładamy żywopłot w miejscu, gdzie do tej pory nie było żadnych upraw i możemy się spodziewać ziemi bardzo jałowej, wskazane jest wsypać na dno wykopu żyzną ziemię kompostową . Można taką ziemię kupić w sklepach ogrodniczych.
Sadzenie żywopłotu może być wykonywane zarówno wiosną, jak i jesienią. Na dnie wykopu usypujemy kopczyk, na którym rozkładamy korzenie naszej rośliny. Korzenie uszkodzone lub nadmiernie długie - obcinamy. Całość zasypujemy ziemią i dokładnie udeptujemy dookoła. Następną w rzędzie roślinę sadzimy w odległości około 80 cm, a w przypadku bardziej zwartych żywopłotów - 30 cm.
W celu zagęszczenia żywopłotu stosuje się często sadzenie roślin w dwóch rzędach. Poszczególne rośliny sadzimy wówczas w szachownicę - na „mijanego".
Po posadzeniu należy nasz żywopłot przyciąć do wysokości około 30 cm, a następnie bardzo obficie podlać. Dobrze jest jeśli sadzenie odbywa się w dni pochmurne, przy dużej wilgotności powietrza.

Rośliny i pielęgnacja

O ile zakładanie żywopłotów jest jednakowe dla wszystkich roślin, o tyle pielęgnacja zależy od rodzaju roślin z jakich uformowany jest nasz żywopłot.
Szybko rosnące gatunki, takie jak głóg (Crataegus sp.) czy ligustr (Ligustrum sp.) - wymagają przycinania przez cały rok, jeśli zależy nam na ich wyglądzie. Inne gatunki, takie jak bukszpan (Buxus sp.), grab(Carpinus sp.), cyprysik Lawsona (Chamaecyparis lawsoniana) buk(Fagus sp.), cis pospolity (Taxus boccata) - powinny być cięte w lipcu lub sierpniu, a później w październiku.
Żywopłoty formowane z wawrzynu (Laurus nobilis), laurowiśni (Prunus laurocerasus) wystarczy ciąć raz w roku.
Żywopłot wymaga podlewanie i nawożenia. Jest to szczególnie istotne w wypadku iglaków. Gęste korony krzewów nie przepuszczają deszczu, co w konsekwencji prowadzi do niedoborów wody.
Bardzo ważną rzeczą jest wizja, jaki ma być nasz żywopłot, gdyż od tego zależy sposób prowadzenia naszej uprawy. Żywopłoty zwykłe powinny być zwarte i gęste od samej podstawy. Należy również pamiętać, ażeby szczyt był nieco węższy niż podstawa, co zabezpieczy nasz żywopłot przed uszkodzeniem przez śnieg czy wiatr.
Rośliny, z których tworzy się żywopłoty „lubią cięcie" - częste i regularne strzyżenie powoduje gęstnienie, co podnosi znacznie estetykę naszej uprawy.
Nieco inaczej należy podchodzić do żywopłotów naturalnych i kwitnących. Nie muszą być one dokładnie i równo przycinane. Przy formach naturalnych - wystarczy usuwać stare gałęźie, natomiast w żywopłotach kwitnących istnieje niebezpieczeństwo wycięcia pąków kwiatowych.
W przypadku niektórych żywopłotów kwiatowych ważne są terminy cięcia. Mogą one wypadać zimą lub na wiosnę, pewne zaś gatunki wymagają cięcia natychmiast po przekwitnięciu, jeszcze inne wymagają tylko przerzedzenia.
Jeśli kupujemy nasze sadzonki w dobrym sklepie ogrodniczym lub u zaufanego ogrodnika nie będziemy mieć kłopotu ze zdobyciem informacji o terminach i zakresie pielęgnacji, oraz o rodzaju nawozu potrzebnego do zasilenia naszej uprawy. Osobiście przestrzegam, przed kupowaniem sadzonek roślin z przypadkowego źródła. Zakładając żywopłot musimy kupić znaczną ilość sadzonek, lepiej więc nie ryzykować.

---

kuszaba


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak sadzić róże?

Jak sadzić róże?

Autorem artykułu jest Rafał Okułowicz



Róże to wspaniałe krzewy mające wielu wielbicieli. Jeżeli chcesz aby zagościły również i w Twoim ogrodzie, poznaj zasady ich sadzenia. Oto jakie sadzonki wybrać, jak przygotować glebę oraz jak i kiedy sadzić róże...
Róże są chyba najbardziej popularnymi krzewami ogrodowymi. Swoją popularność zawdzięczają nie tylko pięknym kwiatom, ale też różnorodności możliwych zastosowań. Na świecie występuje ponad 200 dzikich gatunków róż oraz wiele tysięcy odmian szlachetnych, dających wspaniałe kwiaty o różnych barwach i kształtach. Poza krzewami pięknie prezentującymi się na rabatach, są też odmiany pnące, które mogą zdobić ogrodzenia i pergole, a także formy szczepione na pniu, przypominające niewielkie drzewka.

Żywe róże mogą też zagościć w naszych domach. W kwiaciarniach już od dawna można znaleźć róże miniaturowe, które po zakupie uprawia się jako kwiaty doniczkowe. Potem jednak lepiej wysadzić je do ogrodu lub uprawiać w pojemniku na tarasie (wymagają okresu zimowego spoczynku i przechłodzenia, czego w ogrzewanym mieszkaniu im nie zapewnimy). W tym tekście jednak skupimy się na różach sadzonych w ogrodzie.

Najlepszą porą na sadzenie nowych krzewów na działce jest jesień. Róże sadzone o tej porze roku lepiej się ukorzeniają. Wiosną zaleca się jedynie sadzenie róż szczepionych na pniu, gdyż sadzone jesienią wymagają dosyć kłopotliwych zabiegów związanych z zabezpieczeniem ich przed mrozami. Przez cały sezon (od wiosny do jesieni) można sadzić róże kupowane w pojemnikach, które mają dobrze wykształconą, zwartą bryłę korzeniową.

Uwaga: kupując sadzonki róż, przyjrzyj się czy na pędach nie ma szarych lub brunatnych plam. Plamy mogą świadczyć, iż krzew jest chory. Korzenie sadzonek powinny być silne i posiadać wiele drobnych włośników. Szyjka korzeniowa powinna mieć grubość ponad 1,5 cm. Jeżeli kupujesz krzewy w pojemnikach, przyjrzyj się czy na powierzchni ziemi w pojemniku nie ma mchu, oraz czy korzenie są dobrze rozrośnięte i przerastają pojemnik. Dobrze rozrośnięte korzenie i brak mchu, świadczą o tym, iż krzew rzeczywiście był uprawiany w pojemniku. W przeciwnym razie lepiej zrezygnować z zakupu, gdyż zdarzają się oszustwa. Krzewy wykopywane z gruntu bywają sadzone do pojemników aby podnieść ich cenę. Takie sadzonki nie są jednak warte wyższej ceny.

Przed sadzeniem róż, trzeba odpowiednio przygotować glebę. Jeżeli gleba jest zbyt zwięzła, spulchniamy ją na głębokość 60 cm. Aby poprawić strukturę gleby dobrze jest wymieszać ją z torfem, kompostem lub obornikiem. Róże najlepiej rosną przy pH gleby wynoszącym 6,5. Jeżeli w ogrodzie gleba jest zbyt kwaśna, przed posadzeniem róż, należy glebę zwapnować.

Przygotowania wymaga też sama sadzonka, szczególnie jeżeli jest to sadzonka z nagim korzeniem. Korzenie takich sadzonek trzeba przed posadzeniem na około 20 minut zanurzyć w wodzie, aby pobudzić je do rozwoju.

Teraz można już wykopać dołek pod krzew. Dołek, do którego posadzimy różę, musi być na tyle głęboki, aby korzenie mogły w nim zwisać niemal pionowo. Korzenie powinny być rozłożone równomiernie. W czasie zasypywania korzeni, krzew lekko podciągamy do góry, co zapewni lepsze przyleganie gleby do korzeni. Po zasypaniu, ziemię wokół krzewu udeptujemy. Po posadzeniu każdy krzew obficie podlewamy.

Przed nadejściem zimy wokół nowo posadzonych krzewów z ziemi usypujemy kopczyki wysokości 20 do 30 cm, które zabezpieczą pędy i korzenie przed przemarznięciem. Dodatkowo, w grudniu, po nastaniu większych przymrozków, na kopczyki ziemi, warto nałożyć jeszcze warstwę kory oraz gałązki z drzew iglastych.

Tak posadzone róże będą na pewno pięknie zdobiły nasze ogrody. Życzę udanej uprawy :-)
---

Rafał Okułowicz jest twórcą poradnika Ogrody oraz Domy i Mieszkania.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Kto jeszcze chce poznać 3 skuteczne metody jak przezimować fuksje?

<h2>Kto jeszcze chce poznać 3 skuteczne metody jak przezimować fuksje?</h2>
<p>Autorem artykułu jest Ewa Maria Szulc</p>
<br />
Fuksje to niezwykle piękne rośliny, kwitnące spektakularnie całe lato, zwłaszcza gdy stoją w miejscach chłodnych, półcienistych, gdzie chronione przed gorącymi wiatrami mogą obdarować nas swym unikalnym pięknem. Fuksje najbardziej lubią miejsca osłonięte od popołudniowego słońca i letniego gorąca.
Jesień jest bardzo dobrym okresem na wybranie najlepszych roślin na przyszły rok. W szkółkach i sklepach jeszcze są roślinki, które są dosyć duże bo rosły przez cały sezon, a nie zostały kupione. Można je dokładnie obejrzeć, wybrać najokazalsze i najzdrowsze oraz przezimować jedną z poniższych metod i na wiosnę mieć już okazałą roślinę.<br /><br />Fuksje rozmnażamy sierpień-wrzesień. W ubiegłym roku w połowie września obcięłam 3 gałązki długości 12 cm z wypatrzonej rośliny, użyłam ukorzeniacza i włożyłam je do doniczki wypełnionej ziemią. Przezimowały na domowym parapecie i przyjęły się wszystkie trzy.<br /><br /><strong>Metoda # 1</strong><br /><br />Fuksje bardzo reagują na zmiany długości dnia i oraz ilości światła. Praktycznie nie jest możliwe utrzymanie kwitnienia po październiku. Mała ilość światła oraz krótsze dni powodują, że roślina zapada w stan pół-uśpienia.<br />Aby przezimować je w jak najlepszej kondycji, w październiku i listopadzie stopniowo należy zacząć ograniczać podlewanie. Ziemia nie może wyschnąć całkowicie, ale powinna być podlewana niewiele w tym okresie. Najlepszą metodą jest umieszczenie doniczki na spodku i pozwolić, aby ziemia pobierała wilgoć – wtedy znajdzie się ona bezpośrednio w okolicy korzeni i nie będzie potrzeby moczenia całej ziemi w doniczce.<br />Temperatury w czasie okresie spoczynku są bardzo ważne. Najlepiej jeżeli możemy zapewnić ok. 7-12C – to temperatura idealna. Im będzie wyższa, tym roślina wyprodukuje więcej wybiegniętych, rachitycznych gałązek. Fuksja zimowana w temperaturze 21C będzie rosła słabo i zwiększy się jej podatność na choroby oraz atak szkodników.<br /><br />Przechowujemy roślinę w pomieszczeniu chłodnym, jasnym i przycinamy w połowie marca. Fuksje zwisające przycinamy w miejscach gdzie zaczynają wychodzić poza pojemnik, w którym rosną. Fuksje rosnące do góry, przycinamy do wysokości 30-40 cm, tak aby mogły wydać jak najwięcej nowych przyrostów. <br /><br />Fuksje kwitną na gałązkach tegorocznych - przycięcie spowoduje bardziej intensywny przyrost. Nie każdą fuksję należy przycinać do wysokości 30-40 cm, można wyżej – to zależy również od wieku Twojej fuksji i jej wielkości. <br /><br />Jeśli latem rosła bardzo intensywnie i jest duża, to przed następną wiosną należy ją przesadzić do większej doniczki.<br />Po przycięciu fuksje można przenieść do pomieszczeń, gdzie temperatura jest wyższa do ok. 18C w dzień, 12C w nocy. Ważne jest aby zacząć podawać nawóz przeznaczony do roślin kwitnących. <br />Jeżeli dysponujesz kompostem, to dodaj go do doniczki w trakcie przesadzania – wzmocni to roślinę i pomoże zawiązać większą ilość kwiatów.<br /><br /><strong>Metoda # 2</strong><br /><br />Metoda polecana przez wielbicieli bonsai.<br /><br />Jesienią należy usunąć wszystkie liście i kwiaty oraz przyciąć roślinę na wysokości pomiędzy 1/3 a połową wysokości. Jako zasadę ogólną bez względu na odmianę, można przyjąć że fuksję należy przyciąć na wysokości 10-20 cm.<br />Dobrze jest także usunąć 2-3 cm wierzchniej warstwy ziemi.<br /><br />Jeśli chcesz, możesz również odchudzić korzenie swojej fuksji. W tym celu wyjmujesz fuksję z doniczki, usuwasz 1/3 ziemi wraz z częścią korzeni, usuwając przy okazji wszystkie brązowe i te, które wyglądają podejrzanie brązowo. Następnie umieszczasz ją w doniczce mniejszej o co najmniej 2 rozmiary i dodajesz świeżej ziemi. Powinna zimować w temperaturze ok.8 C.<br />Jeżeli nie możesz zapewnić takiej temperatury, umieść doniczkę w jasnym i najchłodniejszym pomieszczeniu z dala od źródeł ciepła. Doniczkę należy często odwracać, aby nie zmienić kształtu rośliny, która będzie rosła do światła.<br />Utrzymuj podłoże lekko wilgotne, ale nie mokre. Zraszaj fuksję miękką wodą raz dziennie lub raz na kilka dni. To pomoże pojawieniu się nowych liści. Gdy tylko pojawią się nowe liście, można uszczykiwać przyrosty w celu nadania pożądanego kształtu.<br /><br /><strong>Metoda # 3</strong><br /><br />Jak przezimować fuksje w ogrodzie, grzebiąc je w ziemi, jeżeli nie masz miejsca ani w domu, ani w piwnicy. Metoda ta pochodzi z Kanady, kraju o podobnych i nawet surowszych warunkach klimatycznych.<br />Fuksje przycinamy do wysokości 20-30 cm, oczyszczamy z liści i kwiatów. A w ogrodzie wykopujemy dołek głębokości ok. 60 cm, wykładamy go przesuszonymi liśćmi lub trawą. Fuksję z doniczką kładziemy na boku, pokrywamy suchymi liści lub trawą i zasypujemy ziemią. Zaznaczamy miejsce gdzie zakopaliśmy roślinę. Dla pewności można okryć to miejsce dodatkową warstwą kory, gałęzi świerkowych czy innym materiałem izolującym od mrozu.<br />Kiedy miną mrozy, fuksje należy odkopać, usunąć wszystkie przyrosty (będą białe) i zacząć podlewać oraz nawozić nawozem 20-20-20 (NPK).<br />
---
    <p><a href='http://www.nastrojowyogrod.pl'>Nastrojowy Ogród - Więcej ciekawych artykułów na temat samodzielnego dbania o swój piękny i zdrowy ogród</a>
</p>

Artykuł pochodzi z serwisu <a href="http://artelis.pl/">www.Artelis.pl</a>